Orkisz, cóż za smaczne, pożywne zboże...:)
SKŁADNIKI: 20dkg drobniutkiej kaszy orkiszowej, 40dkg pieczarek, 2 cebule, tofu naturalne, pieprz, sól, zielona pietruszka, kozieradka, kolendra, majeranek, oliwa
Bazą na pieczeń jest ugotowana kaszka z orkiszu (może też być kaszka jęczmienna)
O- garnek na gaz
Z- łyżka oliwy
M- ½ łyżeczki pieprzu i łyżeczka kolendry
W- łyżeczka soli
D- wsypać kaszę, chwilkę leciutko podprażyć
O- wlać tyle wrzątku by wody było 1cm nad kaszą
Zagotować, zamieszać, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem 15 minut. Wyłączyć gaz i zostawić, żeby sobie jeszcze chwilkę doszła.
W tym czasie:
O- patelnia na gaz
Z- rozgrzać kilka łyżek oliwy, wsypać grubo pokrojone pieczarki
M- dodać poszatkowane (może być byle jak) cebule, dusić pod przykryciem 10 min
Po tym czasie
M- dodać troszkę pieprzu
W- łyżeczkę soli i kostkę tofu
Całość zmielić dodając do zmielenia
D- cały pęczek zielonej pietruszki
doprawić
O- majerankiem
Wszystko wymieszać, masę nałożyć do keksówki lub innej formy, piec w 180˚C 40 minut.
Można z masy robić również kotleciki i smażyć lub zapiekać.
Pieczeń podałam z duszonymi sezonowymi warzywami (kalarepa, marchew, cebula) oraz z surówką z kalafiora, papryki i pomidora.
Pycha!!!
IZARAJ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz